Nadzieja

Hej :)

Dzisiaj odbyłam poważną rozmowę z moim chłopakiem. Zapytałam Go czy mnie kocha… Odpowiedział, że „co to za pytanie, oczywiście, że tak!”. Skarbie, kochanie… gdyby było inaczej to przyrzekłem, że bym Ci powiedział. Więc jeszcze raz… Jak to się zmieni to Ci powiem, dlatego nie musisz się mnie pytać. Skoro już pytasz… Wiesz, jesteś dla mnie bardzo, bardzo ważna. Nie chcę Cię skrzywdzić, zranić, rozczarować. Dlatego jak sama zauważyłaś niczego Ci nie obiecywałem. Z moich ust nie padły jakieś konkretne obietnice, a to tylko dlatego, że nie chcę Cię rozczarować. Sam muszę najpierw ogarnąć moją sytuację, z którą Ty nie masz nic wspólnego. Jesteśmy razem szczęśliwi i ta sytuacja Ciebie nie dotyczy. Sam sobie nie jestem w stanie powiedzieć co będzie jutro. Niczego nie wiem… Jedno Ci tylko mogę przysiąc: Nieważne czy będziesz chciała być ze mną, czy z kimś innym… Nieważne gdzie będziesz chciała pracować, co będziesz chciała robić i z kim się spotykać. Do końca życia (póki finanse mi na to pozwolą) póki będę w stanie – zawsze możesz na mnie liczyć. (Usiedliśmy na murku). Zawsze będę dla Ciebie. Zawsze pójdę za Tobą i będę z Tobą.  Zawsze dostaniesz ode mnie to, co chcesz. Z drugiej strony muszę Ci powiedzieć coś czego jestem pewny. Za paręnaście lat, też będziemy mieli taki problem, jak ja z eks. Jest między nami spora różnica wieku… Wtedy powiedziałam, że trzeba myśleć optymistycznie. On na to: „Myślę, ale realistą też jestem”. Wtedy się uśmiechnęliśmy do siebie. Powiedział: „Ale to nie o tym teraz nam myśleć”. Muszę tę całą skomplikowaną sprawę rozwiązać. To jest cholernie trudne, bo wiesz, że mnie i ją łączy wiele rzeczy, między innymi praca. Dlatego nie skupiaj się tak na uczuciach. Wtedy zażartowałam: „Czyli kochasz mnie, ale tylko tak troszeczkę?”. Na to on odparł: „Co to znaczy tak troszeczkę? Oczywiście, że nie. Jak się kogoś kocha to na całego, wtedy nie ma troszeczkę. Po prostu wrzuć na luz i daj temu trochę czasu. Skup się na pracy, na hobby. Nie od razu to wszystko się rozwiąże. Skup się na sobie, nie na mnie. Jesteśmy razem i moje tamte problemy niech nie wchodzą nam w związek. Ja to załatwię, a my się cieszmy sobą. Proponuję Ci zapisać się na jakiś kurs, sport. Co tylko chcesz. Ważne, żeby Ci ten czas milej leciał. No i ważne też, żebyś miała z jakimiś fajnymi znajomymi kontakt. A tę sprawę ja załatwię”. No i wtedy wypowiedział jedno zdanie, które tak cholernie poprawiło mój humor: „Teraz w kwietniu rozejdę się z nią”. Coooo???? Czy ja dobrze słyszałam? „Ale jak to… teraz w tym miesiącu?”. „Tak, na to wygląda” – odparł. Zapytałam, dlaczego na to wygląda? Ona się z Tobą rozejdzie, czy Ty?”. „Już o tym wcześniej rozmawialiśmy, że to ja chcę od niej odejść”. Jak ja się cholernie ucieszyłam! Oczywiście nie pokazałam mojego uśmiechu, tylko przytuliłam Go i powiedziałam, że jestem z nim zawsze i może na mnie liczyć. Zapadła cisza… Delikatnie zmieniłam temat, bo widziałam jak posmutniał… Już wystarczająco mi powiedział. Nie będę Go wykańczać. Co do pracy powiedział tylko, żebym się nie przejmowała i wszystkiego dobrze nauczyła. Mimo paru błędów, które popełniłam, nie powinnam się przejmować. On wie, że jest to dla mnie bardzo trudne i że czasem z tego powodu płaczę… Ale mam się nie przejmować nawet eks. Powiedział: „Ostatnio ona przegięła tym, że na Ciebie wjechała (bo zrobiłam jakiś mały błąd). Jak mi o tym powiedziałaś (a tak wyszło, że zadzwonił po tym, jak ona mnie zrypała i ja akurat z nerw płakałam) to od razu powiedziałem do niej: zostaw ją w spokoju, zejdź z niej, odczep się od niej. Przecież mówiłem, że ona dopiero tej pracy się uczy, a nie wjechałaś na biedną dziewczynę, bo wiesz że się nie obroni. Najlepiej zrzucić wszystko na bezbronnego. Wtedy od razu Cię obroniłem, bo tak nie może być, żeby ktoś Cię smucił. Zawsze będę Cię bronił. Ona pracuje dla mnie, więc jej mogę coś powiedzieć, ale broń się przed innymi ludźmi, na których nie mam wpływu”. I wtedy otrzymał dużego buziaka! No, to chyba na tyle, a teraz… CZEKAM NA REALIZACJĘ TYCH SŁÓW! :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>