Miłość

Witajcie Kochani!

Ten weekend był jednym z piękniejszych w moim życiu. W piątek wieczorem przyjechał do mnie mój chłopak i było bardzo miło :) Został u mnie na noc. Rano mieliśmy iść razem na basen, no ale nie wyszło, gdyż jego pracownicy dzwonili w sprawie spotkania. Powiedział, że załatwi to jak najszybciej i się wieczorkiem zobaczymy. Wieczorkiem przyjechał i pojechaliśmy do kina na całkiem fajny film. Było romantycznie i nawet nie wstydził się mnie złapać za rączkę :)… Do domu wróciliśmy koło 01:00, ale nie poszliśmy od razu spać. Położyliśmy materac na podłodze, napiliśmy się whisky i zaczęliśmy rozmowę. Było bardzo romantycznie. Mój chłopak opowiedział mi jak to było, gdy był nastolatkiem. Opowiedział mi wszystko to co przeszedł. Pochwaliłam Go za to, że osiągnął to wszystko – będąc wówczas z góry na straconej pozycji. Potem ja mu troszkę o sobie opowiedziałam. Zapytał się jakie mam plany, życzenia… Szczerze powiedziwszy sama dokładnie nie wiem, ale on wie, że moim głównym „planem”, „celem” jest ON sam. Siedzieliśmy prawie do 3:00. On tak szczerze patrzył mi w oczy. Uwielbiam to! Uwielbiam jego przepiękne oczy i uśmiech. Podczas rozmowy często głaskał mnie po główce, dotykał moich włosów… To jest obłędne! Mógłby tak robić wieczność. Tak dobrze się wtedy czuję. Uwielbiam ciepło Jego dłoni i ciała, gdy mnie przytula. Uwielbiam słuchać Jego ciepłego głosu. Całego Go uwielbiam!

Zapytałam Go o to, co by powiedział, gdybym zmieniła fryzurę. Głaszcząc mnie po główce, powiedział, że kocha wszystko we mnie. Nawet jak przefarbuję włosy, czy je zetnę, to i tak będzie mnie kochał, bo to nie o włosy, czy wygląd chodzi. Kocha we mnie wszystko. Kocha moje wszystkie decyzje. Chwycił moje wszsytkie włosy i powiedział, że je zetniemy. Ma nożyczki przy sobie, więc możemy to zrobić od razu. Spojrzałam się na Niego i aż otworzyłam buzię z wrażenia. „Wierz mi, że jakbym je ścieła, to już bym Ci się nie podobała”. „Mylisz się” – odpowiedział. „Tu nie chodzi o Twoje włosy. I tak będę Cię kochał, nieważne jak będziesz wyglądać. A z tym ścięciem – spokojnie… żartowałem. Masz piękne włosy”.

Po miłej rozmowie poszliśmy spać. Postanowiliśmy, że będziemy spać na materacu, na podłodze, bo tak wygodniej. No i tak też spaliśmy :) Tak uwielbiam z Nim spać, przy Nim być. Jestem wtedy najszczęśliwsza na świecie. W nocy przykrywał mnie, żebym nie zmarzła. Przytulał mnie i całował… Ech… Jakie to słodkie i kochane. Żeby to tylko wieczność trwało…

W Niedzielę wstaliśmy z zamiarem pójścia na ten basen, no ale nie wyszło. Czemu? Bo my śpiochy spaliśmy prawie do 13:00! Nie wiem jak to się stało, ale tyle właśnie spaliśmy :) Zrobiłam śniadanko dla Nas. Zjedliśmy, pogadaliśmy i mój Kochany koło 15:00 musiał jechać. Powiem Wam szczerze, że już za Nim tęsknie. Tak bardzo!

W głębi duszy wierzę w to głęboko, że zdobędzie się na odwagę i wypełni słowa z przed tygodnia. Jakie? Że wreszcie zakończy oficjalnie tamten związek. Ma jeszcze 2,5 tygodnia. Chyba będę się za to modlić. Obyśmy wreszcie byli razem szczęśliwi – i to nie tylko w weekendy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Miłość

  1. ~Grzegorz pisze:

    Będę polecał Twój blog

  2. Alex. pisze:

    Miłość jest taka piękna! :) W samotności najbardziej właśnie brakuje mi tych nocy spędzonych na rozmowach i budzenia się razem. Eh…to szczęście mieć kogoś obok:) Pozdrawiam.
    http://www.wyznania-bardzo-osobiste.blog.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>